‚Pomnik się panu profesorowi należy’. W Sopocie chcą uczcić pamięć prof. Bartoszewskiego

//‚Pomnik się panu profesorowi należy’. W Sopocie chcą uczcić pamięć prof. Bartoszewskiego

‚Pomnik się panu profesorowi należy’. W Sopocie chcą uczcić pamięć prof. Bartoszewskiego

– Prof. Bartoszewski jest Honorowym Obywatelem Miasta Sopotu. Ten tytuł został mu przyznany za to, że był bohaterem czasów II wojny światowej i stalinizmu o niepodważalnym autorytecie moralnym. Był związany z Sopotem w sposób szczególny – mówi prezydent Sopotu, Jacek Karnowski, który popiera budowę pomnika prof. Władysława Bartoszewskiego w kurorcie.

Przy Komitecie Obrony Demokracji Pomorze powstał Społeczny Komitet Budowy Pomnika Władysława Bartoszewskiego.

„My, Członkowie Założyciele Komitetu Społecznego, chcąc upamiętnić wyjątkowe zasługi prof. Władysława Bartoszewskiego, wybitnego dyplomaty, polityka, dziennikarza, społecznika, Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata, dla rozwoju demokracji w Polsce oraz umacniania dialogu między narodami, powołaliśmy Komitet Społeczny budowy pomnika Władysława Bartoszewskiego przy Komitecie Obrony Demokracji” – czytamy na stronie internetowej pomnik-prof-bartoszewskiego.kod-pomorze.pl.

Piotr Oszast, skarbnik Komitetu – Odcinamy się od jakichkolwiek wydarzeń politycznych w Polsce, przeszłych czy teraźniejszych. Dlaczego KOD? Bo są stowarzyszeniem, które jest dla nas równoznaczne z postawą i ideami, jakie prezentował pan profesor: demokracja, wolność, sprawiedliwość, odpowiedzialność.

Budowę pomnika popierają Komorowski, Biedroń i Lis

Wydarzenie ma też swój profil na Facebooku: „Warto być przyzwoitym. Zbiórka na pomnik Władysława Bartowszewskiego”. Pomnik miałby stanąć w Sopocie, ponieważ to tu przez niemal 20 lat prof. Bartoszewski spędzał każde wakacje. Dokładną lokalizację mają wskazać mieszkańcy podczas konsultacji społecznych. Kilka do wyboru wskaże Rada Miasta Sopotu. Ona musi też wydać decyzję o postawieniu postumentu.

Na pomysł budowy pomnika pierwszy wpadał Krzysztof Kolarz, informatyk, działacz pomorskiego KOD-u. Pomnik prof. Bartoszewskiego w Sopocie byłby pierwszy w Polsce.

– Pomysł był oczywisty, jak 100 zł leżące na chodniku, po które wystarczy się schylić. Pomnik się panu profesorowi należy. Był autorytetem, jeśli chodzi o poglądy społeczne czy polityczne – mówi pan Krzysztof Kolarz, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika. – Nie ma to oparcia w bieżących wydarzeniach politycznych. Wcześniej czy później ktoś musiał na to wpaść. Myśl przyszła do mnie w połowie kwietnia. Jesteśmy w stałym kontakcie z rodziną pana profesora. Na wieść o pomniku zareagowali entuzjastycznie. Chcielibyśmy, żeby wspólnie z mieszkańcami mieli wpływ na wybór lokalizacji. Nie chcemy nikomu niczego narzucać. Zależy nam, żeby wszystko od początku odbywało się w przyjaznej atmosferze – dodaje.

W skład Społecznego Komitetu Budowy weszło sześć osób. Wśród nich m.in. Jacek Taylor, mecenas, poseł na Sejm, Magdalena Jędrychowska, zastępca koordynatora pomorskiego KOD oraz Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

– Prof. Bartoszewski jest Honorowym Obywatelem Miasta Sopotu, bohaterem czasów II wojny światowej i stalinizmu, człowiekiem o niepodważalnym autorytecie moralnym, bezkompromisowym patriotą. Z Sopotem związany był w sposób szczególny. Przyjeżdżał tu z rodzicami jeszcze przed wojną, a od kilkunastu lat spędzał w Sopocie co roku kilka tygodni w Domu Pracy Twórczej ZAiKS. Ostatni raz był krótko przed swoją śmiercią. Żegnałem go, gdy wyjeżdżali wspólnie z małżonką. Wydawało się wtedy, że to pani Bartoszewska jest w gorszej kondycji od męża – mówi prezydent Karnowski.

W skład Komitetu Honorowego wchodzą m.in. Bronisław Komorowski, Bogdan Borusewicz, Radosław Sikorski, Radomir Szumełda, Robert Biedroń i Tomasz Lis.

Wpłaty z kraju i zagranicy

Pomysłodawcy pomnika chcą, żeby koszt budowy został pokryty z pieniędzy KOD-u i darczyńców, a nie z budżetu miasta czy państwa.

– Pieniądze cały czas do nas wpływają. Jest pozytywny oddźwięk społeczny, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Mamy wpłaty z Kanady, z Wielkiej Brytanii i z Niemiec. Ludzie wpłacają po 10 zł, ale i po 350 zł. Jesteśmy szczęśliwi, nawet jak dostajemy 5 czy 10 zł – mówi Oszast. I dodaje: – To kiedy pomnik stanie, zależy od zbiórki. Gdyby udało nam się wszystko zamknąć w przeciągu roku, to bylibyśmy dumni i szczęśliwi.

O formie pomnika zdecyduje ogólnopolski konkurs, który zostanie ogłoszony po tym, jak wybrana zostanie lokalizacja pomnika. Koszty budowy będą w dużej mierze zależały od formy pomnika.

„Uważam, że jest to nieetyczne”

Opozycja w Radzie Miasta Sopotu, która nic nie wie o inicjatywie budowy pomnika, nie ma wątpliwości, że jest to inicjatywa czysto polityczna.

Jerzy Hall, radny Kocham Sopot: – Prof. Władysław Bartoszewski zasługuje na nie jeden pomnik. Nie podoba mi się, że jest to inicjatywa KOD-u, który według mnie traktuję tę ideę instrumentalnie. Nie ma tu szlachetnych intencji. Przykro mi, że tak ważna historyczna postać jest traktowana w ten sposób.

Piotr Meler, radny Prawa i Sprawiedliwości: – Prof. Władysław Bartoszewski kiedy jeszcze żył, był wykorzystywany przez Platformę Obywatelską do bieżącej walki politycznej i tak też dzieje się po jego śmierci. Uważam, że jest to nieetyczne, a całą inicjatywę traktuję jako zwykłą zaczepkę polityczną.

Artykuł:  ‚Pomnik się panu profesorowi należy’. W Sopocie chcą uczcić pamięć prof. Bartoszewskiego – Anna Dobiegała 2016-05-30 Gazeta Wyborcza

wpis przygotowany przez |30 maja 2016|Komunikaty|

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.